Zasady dotyczące pozwoleń zintegrowanych w zakresie ochrony środowiska naturalnego zostały znacznie zmodyfikowane przez niedawno wprowadzoną Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE z dnia 24 listopada 2010 roku w sprawie emisji przemysłowych.

Najważniejsze modyfikacje dotyczą zwiększenia restrykcji odnoszących się do norm emisji szkodliwych substancji oraz pyłów pochodzących z miejsc, w których następuje spalanie energetyczne.

Powyższe zmiany nie dotyczą jedynie nowych instalacji czy obiektów spalania, ale odnoszą się w równym stopniu do obiektów już istniejących. Te, które nie spełniają powyższych wymogów, muszą zatem wprowadzić niezbędne zmiany (nawet, jeżeli dotyczyły ich do tej pory derogacje traktatowe).

Zasada łączenia, która stanowi istotną część omawianej dyrektywy sprawia, że nowym normom dotyczącym emisji m.in. tlenków azotu oraz dwutlenku siarki do atmosfery będzie podlegać więcej instalacji niż do tej pory. Nie oznacza to jednak, że zasady są bezwzględne. Dyrektywa IED przewiduje możliwości opóźnienia wprowadzanych zmian po to, aby podmioty mogły przygotować się na wejście w życie nowych zasad.

Oprócz tego nowy dokument przewiduje mechanizmy derogacyjne w przypadku podmiotów, dla których modernizacja czy też przebudowa obecnego systemu nie miałaby żadnego sensu. Dotyczy to przede wszystkim obiektów, które w niedalekiej przyszłości mają zostać wyłączone z użytku. Dokonywanie kosztownej modernizacji mijałoby się w tym wypadku z celem. Dla wszystkich jednostek, które będą uprawnione do skorzystania z mechanizmów derogacyjnych, normy emisji ustalone będą na wyższym poziomie.

Duży problem może jednak stanowić planowana data wdrożenia nowych przepisów - 1.01.2016 r. Wiele obiektów niespełniających zakładanych norm emisji szkodliwych substancji do atmosfery nie zdąży wystarczająco zmodyfikować swoich instalacji lub nie będzie mogło sobie na to pozwolić, choćby z punktu widzenia finansowego. Jedyną szansą dla nich jest skorzystanie z mechanizmów derogacyjnych. W przeciwnym razie będą musiały zostać ostatecznie wyłączone. To zaś może prowadzić do znacznych problemów w zakresie ilości produkowanej energii. Rozwiązaniem, które może pomóc w tym wypadku, jest złożenie (do 1.01.2013 r.) przez właściwe do tego celu polskie instytucje projektu Przejściowego Planu Krajowego. To pozwoli na opóźnienie wymaganych zmian aż do połowy 2020 roku. Istnieją jednak uzasadnione wątpliwości, czy urzędowe formalności zostaną spełnione w terminie. To mogłoby zaś stanowić duży cios dla podmiotów korzystających w swojej działalności z obiektów energetycznego spalania.

Poza tym warto wspomnieć, że 7.01.2013 r. mija kolejny ważny termin w kontekście zmian zawartych w Dyrektywie IED. Do tego dnia należy dostosować zawarte w niej przepisy do polskiego prawa. Niesie to konieczność dopasowania poszczególnych punktów m.in. z ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz.U. 2007 nr 75 poz. 493), a także projektu nowelizacji ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz.U. 2001 nr 62 poz. 627). Wymienione akty prawne wprowadzają nowe obowiązki dotyczące zasad ochrony wód podziemnych oraz gleby. Można wymienić m.in. obowiązek sporządzania raportu bazowego czy stałego kontrolowania stanu wymienionych zasobów.

Tematyczne artykuły:

Oceń artykuł

5 / 5 na podstawie 1 głosów